Dwudziesty siódmy numer EasyLinuksa z Ubuntu 9.04 Jaunty Jackalope sprzedaży od 8 maja
Z ogromną przyjemnością przedstawiamy Wam najnowszą wersję sztandarowego produktu Canonical – Ubuntu Linux 9.04 „Jaunty Jackalope”. Jak mówią Anglicy, „dobre stało się jeszcze lepsze”.
Trudno doszukiwać się w tym wydaniu jakichś rewolucyjnych zmian. Twórcy skupili się raczej na szlifowaniu dotychczasowej funkcjonalności systemu i dopracowywaniu tego, co nie zawsze działało dobrze. Oczywiście ogromna większość zmian jest niezależna od Ubuntu – dotyczy bowiem oprogramowania tworzonego przez innych programistów; faktem jest jednak, że nie sposób przecenić ogromu pracy integracyjnej wykonanej przez zespół Ubuntu. Dystrybucja po prostu działa – i to działa dobrze.
Czasem można się spotkać z opiniami, że Linux jest mało popularny, ponieważ „ma mało gier i innych programów”. Polecamy więc mały eksperyment: po zainstalowaniu Ubuntu 9.04 proszę przejść do menu z instalacją oprogramowania, z menu repozytoriów wybrać „Wszystkie dostępne programy”, a następnie przejść do listy gier. Gdyby chcieć je wszystkie zainstalować, trzeba by przewijać menu dobrych kilkanaście razy. To prawda, nie wszystkie są rewelacyjne. Więcej: większość z nich nie jest zbyt atrakcyjna. A jednak mimo to możemy znaleźć wiele takich, które dostarczą nam znakomitej rozrywki przez wiele godzin.

Nie inaczej wygląda sytuacja z innymi programami. Dziś sytuacja wygląda znacznie lepiej niż dziesięć czy nawet pięć lat temu. Oczywiście jeśli wziąć pod uwagę ogół programów open source, ich jakość jest raczej średnia. Wiele z projektów, które powstawały z wielkim zapałem, po pewnym czasie upadło. Jednak te, które przetrwały lata, którym udało się zgromadzić wystarczającą ilość użytkowników, niejednokrotnie przewyższają jakością wiele zamkniętych odpowiedników. Wystarczy wspomnieć choćby Firefoksa, który (przynajmniej w Polsce) jest pod Windows bardziej popularny od Internet Eksplorera, który jest przecież dostarczany wraz systemem.
Dzięki dystrybucjom takim jak Ubuntu użytkownicy mają faktyczną, realną możliwość wyboru: wcale nie musimy być skazani na Microsoft i jego wizję przyszłości, gdzie każdy płaci amerykańskiej korporacji haracz za korzystanie z komputera. Skoro mamy możliwość wyboru, dlaczego z niej nie skorzystać?













